logo

Kontakt:

ul. Świerkowa 62, 98-220 Zduńska Wola
Marcin Matysiak - tel. 500 069 070
Romuald Solarek - tel. 695 983 780

 

Treningi: (TRENER BARTEK KRYMARYS 607207709)

Wtorek - 16.30 PMOS, Czwartek - 16.30 PMOS, Piątek - 16.30 PMOS

 

 

 

CZERWIEC:

03.06- Trening rozpoczął się berkiem lawiną. Zawodnik oznaczony kolorową koszulką miał za zadania złapać jak najwięcej osób. Złapana osoba powiększała lawinę łapiąc berka za rękę. Najdłużej lawiny unikał Król Kuba oraz Tymek Puto.

W dalszej części zawodnicy prowadzili piłki pod małymi płotkami i bramkami. Zadanie polegało na przeprowadzeniu piłki pod bramką i przeskoczeniu jej górą. Następnie dla utrudnienia zawodnicy reagowali na dwa sygnały prowadząc szybko piłkę do dwóch pól. Diamenciki zostali pochwaleni przez trenera, poniewaz reakcję na sygnały były trafnę. Widać znaczącą poprawę zawodników w koncentracji i uwadze na treningu.

 

Miło nam ogłosić, że do grona DIAMENCIKÓW dołączyli w tym miesiącu: Adam Pogorzelec, Michał Kopcik, Filip Jarczewski oraz Nikodem Mielczarek. Życzymy samych sukcesów z Szkółką Piłki Nożnej Diament!

 

MAJ:

27.05- Trening rozpoczął się od doskonalenia koordynacji i szybkości zawodników. Zadanie polegało na ominięciu 3 tyczek położonych na ziemii oraz wykonaniu przyśpieszenia na drabince koordynacyjnej. Zawodnicy pokonywali tyczki krokiem odstawno-dostawnym po czym następowało dynamiczne przyśpieszenie wykonując krok pojedyńczy na drabince. 

 

Kolejne, główne zadanie tej jednostki treningowej to przeprowadzanie piłek róznej wielkości do "kolorowych miast". 4 miasta oddalone od siebie i przedzielone różnymi przeszkodami stawiały duże wyzwanie zawodnikom. Początkowo prowadzili oni małe piłki gumowe, a następnie duże piłki. Poznawala to na doskonalenie czucia i prowadzenia piłki. 

 

20.05- Trening rozpoczął się od zabawy Berek Wirus. Berek rozpoczynał fale rosnącego wirusa na ograniczonym polu. Złapana osoba, która została "zarazona" wirusem również miała za zadanie złapania kolejnej osoby. W ten sposób ostatnia osoba, która uniknęła wirusa wygrywała. Najczęsniej ostatnim zawodnikiem był Kuba Shittu oraz Franek Wlazło.

 

13.05- Trening rozpoczeliśmy berkiem-rozgrzewką. Po tej części treningu zawodnicy przeszli do głównego zadania, które nazywało się "przeprawa komandosów". Zawodnicy podzieleni na dwie grupy żołnierzy musieli wykonać przeprawę przez tor przeszkód. Składał się od z wielu slalomów, przeskoków przez drabinki, uników między tyczkami czy czołgania się pod małymi bramkami. Każdy zawodników który bezbłędnie pokonał nasz tor otrzymywał tytuł komandosa. Na taki tytuł zasłużyli: Szymek Drużbicki, Wlazło Maciek, Król Kuba, Shittu Kuba, Tymek Puto. 

08.05.- Pierwsze ćwiczenie, którym rozpoczęliśmy trening nazywało się "Wilk i owce". Berek-wilk oznaczony kolorową koszulką miał za zadanie schwytac jak najwięcej owiec. Te w celu uniknięcia złapania miały za zadanie chować się w odpowiednich zagrodach. Ćwiczenie wymagało szybkiego przemieszczania sie i orientacji w sytuacji. 

 

W dalszej cześci ćwiczenia "mistrz prowadzenia". Zawodnicy prowadzili piłki w kwadracie wykonując trudne ćwiczenia wymagające opanowania piłki. Prowadzili zadaniowo obiema nogami oraz omijali wyznaczone przez trenera zadaniowo kapelusze. Zawodnicy wykonali ćwiczenie na tyle dobrze, że wszyscy zostali uznani za mistrzów prowadzenia.

 

6.05. - Trening poświęcony prowadzeniom piłki. Po rozgrzece przeszliśmy do zabawy "Goryl i kokosy". Zawodnicy mieli za zadanie ominąć znajdującego się na środku pola goryla, który miał za zadanie przejąć od nich kokosy (piłki). Zadanie polegalo na bliskim prowadzeniu piłki przy nodze po czy  następowało szybkie minięcie goryla w jedną bądz druga stronę. Zawodnicy z sukcesami omijali goryla, a najlepiej w tej roli spisywali się: Franek Wlazło, Franek Matysiak i Szymek Drużbicki.

 

KWIECIEŃ:

26.04.- Z entuzjazmem rozpoczęliśmy trening zabawą "poszukiwacze skarbów".  Czerwone kule, które były naszymi skarbami zostały schowane przez trenera na boisku. Zadaniem poszukiwaczy było odnalezienie jak największej ilości skarbów i przyniesienie ich na środek. 

Najlepszym poszukiwaczem okazał się Borys Kurzawski. 

 

Kolejnym ćwiczeniem na naszym treningu była zabawa "odjazd pociągu". Zawodnicy przemieszczali się w różny sposób między rozrzuconymi przeszkodami. W dalszej części poruszali się prowadząc piłkę zgodnie z zadaniami podanymi od trenera. Na sygnał  ODJAZD zawodnicy pozostawiali swoje piłki i szybko biegli do jednego z dwóch pociągów. Czerwona i żółta drabinka symulowały przedziały pociągowe, które posiadały ograniczone miejsca. Zawodnicy musieli wykazać się spostrzegawczościa i orientacją, ponieważ trener wybierał raż żółty pociąg, a raz czerwony. 

 

24.04.- Trening na orliku rozpoczął się od zabawy "Podróż po wyspach". Zawodnicy przemieszczali się po kolorowych wyspach podróżując w różny sposób (w podskokach, tyłem, na czworaka). W drugiej części zabawy przemieszczali się z piłkami prowadząc je róznymi sposobami. Na koniec zawodnicy rywalizowali o miano najszybszego zawodnika. Najszybciej do wysp przybiegali: Damas Wojtek, Król Kuba i Matysiak Franek.

 

W dalszej cześci przeprowadziliśmy ćwiczenie "burzenie wież". Pachołki rozrzucone na polu odgrywały role wież, które zawodnicy burzyli nogami. Ćwiczenie to symulowało prawidlowe ułożenie wewnętrznej części stopy na pachołku. W ten sposób powoli wprowadzamy zawodników do nauki jednego z podstawowych elementów jakim jest podanie i przyjęcie wewnętrzną częścią stopy.   

 

Miło nam ogłosić, że do grona najmłodszych Diamencików dołączył Mirko D'agostino.

Życzymy samych sukcesów pilkarskich!

 

 

10.04- Pierwsza zabawa to "żaby w stawie". Każdy zawodnik przemieniał się w żabe, która prowadziła gumową piłkę między kamieniami (kołami hulahop). Po bokach znajdowały się dwa brzegi o różnych kolorach. Na sygnał trenera żaby musiały zaprowadzić piłkę do odpowiedniego brzegu. Ćwiczenia z pilkami o róznych wielkościach, cięzarze pozwalają na lepsze "czucie piłki" co przyczynia się do lepszego prowadzenia piłki normalnej wielkości.

 

Następnie zawododnicy pokonywali tor przeszkód, ktory był niezwykle trudny do pokonania. Na początku trzeba było przenieść dwie ciężkie kule (małe piłki lekarskie) na drugą stronę ławki, a następnie przeprowadzić piłke nogą z jednego hulahop do drugiego. Zawodnicy wracali z próby po ławcę czworakując, a w dalszej części przechodząc po niej utrzymując równowagę. Zadanie to kształtowało zarówno koordynacje ogólną, siłę jak i szybkość zawodników. 

 

3.04.- Pierwszy kwietniowy trening rozpoczeliśmy zabawą "Olbrzym". Zadaniem zawodników było przebieganie z jednej strony sali na druga w taki sposób, aby tytułowy olbrzym nie złapał i nie zjadł uciekających osób. Wraz z upływem zabawy olbrzym powiększał się. Pod koniec zabawy ciężko było uniknąć spotkania z olbrzymem, ponieważ rozciągał się on na szerokość całej sali. Ostatnią osobą, która uniknęła złapania był Artur Sobolewski. Jako jedyny przez cały czas trwania zabawy nie dał się złapać. Brawo.

 

W dalszej cześci zabawa polegająca na prowadzeniu piłki po sałej sali w różny sposób (podeszwami, raz lewą nogą, raz prawą, zatrzymując co chwilę piłke w miejscu). Głośny gwizdek trenera ogłaszał alarm do "ewakuacji". Na sygnał zawodnicy zostawiali piłki i uciekali ewakuować się do pociągu lub samochodu. Pociąg i samochód zbudowane były z drabinki koordynacyjnej i kół hulahop. Miejsca w pociągu i samochodzie były ograniczone. Ostatnie osoby, które nie zajęły swoich miejsc nie zdążyły sie ewakuować.