logo

Kontakt:

ul. Świerkowa 62, 98-220 Zduńska Wola
Marcin Matysiak - tel. 500 069 070
Romuald Solarek - tel. 695 983 780
Diament 2007 Trzy punkty na zakończenie rundy jesiennej

Po dwutygodniowej przerwie ligowej związanej z przymusową pauzą przystępujemy do ostatniego oficjalnego spotkania w tej rundzie. Naszym dzisiejszym rywalem jest drużyna Sokoła Goszczanów, która przed tygodniem odniosła pierwsze zwycięstwo w sezonie. 

Pogoda dzisiaj wyśmienita, najlepsza w minionym tygodniu. Słońce za chmurami, ale temperatura 13 i do tego bez wiatru. Warunki idealne jak na początek listopada.

Zaczynamy ... i to jak. W 1' prowadzimy już jedną bramka. W doskonałej sytuacji znajduje się nasz supersnajper Michał S. i nie marnuje szansy. Mając przed sobą tylko bramkarza uderza obok niego. Chwilę potem, tj. dwie minuty później, ponownie za sprawą naszego Michała S. prowadzimy już dwiema bramkami.  Goście są nieco zdezorientowani i rzadko opuszczają swoją połowę boiska. Nie tego się spodziewali. Często ratują się dalekimi wybiciami, które są w większości przechwytywane przez naszych stoperów "Orzecha" Matiego R. oraz Fabiego S. oraz chyba najbardziej pracowitego w tej części gry Kamila J. Nasza obrona stabilnie i skutecznie odpiera próby ataków już na połowie przeciwnika. Po trzeciej bramce "wybijamy" gościom wszelkie marzenia o dobrym wyniku. Autorem nasz supersnajper Michał S., który tym samym „ustrzelił” hattricka … w 13-ście minut. Po 15min. prowadzimy 5:0, a na listę strzelców wpisują się ...  lewoskrzydłowy Michał S. oraz Darek L.(prawoskrzydłowy), który pokonuje bramkarza gości po naprawdę pięknym strzale z dystansu. Pora na zmiany. Naszą etatową, ofensywną część drużyny zmieniają głodni gry zmiennicy. Zmiennicy ... nie znaczy, że gorsi ... grają, przeważają i mają sytuacje bramkowe. Dokumentują swoja dobrą postawę zdobyczą bramkową. Po dość mocnym uderzeniu lewą noga Rafała G. bramkarz w sobie tylko znany sposób wybija piłkę, a dobrze ustawiony Filip S. skutecznie dobija i tę część spotkania kończymy wynikiem 6:0. 

Druga połowa to powrót do składu wyjściowego z jedną zmianą ... bramkarzy. Kamila K. zastępuje Adam S. Pewni swego rozpoczynamy grę. Mamy ochotę na więcej bramek. Przeważamy i mamy pełną kontrolę. Wszelkie niezrozumienia, które jak to w piłce nożnej się pojawiają i muszą się pojawiać szybko niwelujemy. Zagrożenia ze strony przeciwników nie ma praktycznie żadnego, ponieważ grają bardzo głęboko z tyłu. Jest to bardzo rozsądne posunięcie trenera przeciwników, który zapewne zaproponował obronę z próbami kontr. Taki obrót sprawił, że na połowie przeciwnika jest 17 osób, a co za tym idzie 34 nogi ... czyli bardzo "gęsto". Trudno ... przysłowiową "klepą" ... dobrze rozprowadzić akcję i się nie pomylić. Mimo to mamy szanse, z których najlepszej nie wykorzystuje Michał S. Po 15min. drugiej połowy zmiany ... jak w poprzedniej odsłonie. Pojawiają się zniecierpliwieni pozostali gracze naszej ekipy. Wygląda to trochę na naszą "wewnętrzną" rywalizację. Jest to dobry symptom ... wiara w swoje umiejętności i brak oporu, aby zaprezentować je trenerowi, kolegom oraz tak licznie zgromadzonym Naszym Kibicom.  Mamy nadzieję, że da w przyszłości pozytywny "ból" głowy trenerowi. Takie sytuacje budują charakter indywidualny zawodnika jak i całej drużyny. Wracając do spotkania. Zawodnicy, którzy weszli na boisko pokazali się z dobrej strony. Drugą swoją bramkę, a siódmą dla naszego zespołu zdobywa Filip S. Tym samym odnosimy bardzo zdecydowane i pierwsze tak wysokie zwycięstwo. Kolejny mecz z tyłu na „0”.

Brawa dla całej społeczności SPN Diament 2007 …. Piłkarzy i Rodziców/Kibiców, którzy jak zawsze nas wspierają …

Rundę jesienną kończymy na wysokiej piątej pozycji. Do trzeciego miejsca mamy trzy punkty straty, które możemy zniwelować … na wiosnę.

 GRATULACJE 

Powrót